
Marzenia są tak ulotne, czy warto nimi zaprzątać sobie głowę!? A cóż by było gdybyśmy nie mieli marzeń? Czy nasze życie miało by sens!? Moim zdaniem, to indywidualna sprawa każdego z nas, ale warto mieć marzenia - i te małe, i te duże. Kiedyś słyszałam, że prawdziwe marzenia zaczynają się wtedy, kiedy zaczynamy się bać ich realizacji. Myślę, że coś w tym jest. Oczywiście zależy od nas jak to zdanie zinterpretujemy. Na przykład dla mnie jest to przełamywanie naszych strachów, lęków. Próbowanie czegoś nowego, innowacyjnego, niespotykanego. Pomyślcie, jak takie realizowane marzenie może wpłynąć na nasze życie.
Marzyć na jawie czy we śnie? Spełniać marzenia czy tylko o nich marzyć i nie dążyć do ich spełnienia? Nie sztuką jest realizować marzenia małe, przyziemne - takie jak wymarzona sukienka, kosmetyk czy jakaś tam piękna para butów, nowy samochód... sztuką jest realizowanie marzeń wielkich, przełomowych. Oczywiście, jak najbardziej marzenia małe, przyziemne są ważne - nadają sens naszemu życiu. Ukończenie szkoły, zdobycie wymarzonego zawodu. Jednak są marzenia, na pewno każdy z nas ma takie marzenie, które siedzi w nas głęboko i jest odkładane na później, bo przecież mam czas jeszcze na to, a co inni powiedzą, a bo się boje, bo nie wypada, a co będzie gdy... i tak dalej i tak dalej. Czemu nie pomyślimy odwrotnie? Kiedy, jak nie teraz? Właśnie teraz jesteśmy młodzi, przebojowi i to właśnie ten czas na realizacje największych marzeń. Zaczynacie ze mną dążyć pomalutku do spełniania tych większych marzeń? Zapraszam, do dzieła!

A czym są dla Was marzenia? Dążycie do ich realizacji? Chętnie poznam Wasze zdanie.
Pozdrawiam!
Mam kilka marzeń. Marzenia traktuje jako cele, które pomalutku chce realizować w życiu :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do wspólnej obserwacji.
Pozdrawiam!
lublins.blogspot.com
Jej! Nie mogę oderwać wzroku ode kociaka *-* Cudowny jest! :D
OdpowiedzUsuńJa mam sporo marzeń i podejrzewam, że połowa nigdy się nie zrealizuje, ale tak - dążę do ich realizacji, robię wszystko co mogę, aby z czasem się spełniły :)
Ja mam kilka marzeń, małymi kroczkami je spełniam, marzenia są po to by stawiać sobie jakieś cele, bez nich było by łatwiej, lecz nudno. One nadają sens życiu :) bardzo ciekawy post.
OdpowiedzUsuńZAPRASZAM NA MÓJ BLOG TINYPURPOSE OFFICIAL / klik /
Moje marzenia dzielą się na dwie kategorie - te, które są moimi celami i dążę do ich zrealizowania, i te, których spełnić nie jestem w stanie, z powodów, które nie są ode mnie zależne ;)
OdpowiedzUsuńOd zawsze jestem zdania, że marzenia są po to by je spełniać :) Dlatego zawszę dążę do ich realizacji i powiem Ci, że póki co się udaje :)
OdpowiedzUsuńStaram się dążyć.
OdpowiedzUsuńMarzeń mam wiele które uważam za swoje cele, boję sie ze nie uda mi sie ich zrealizować ale trzeba sie spiąć i brnąć do przodu aby wszystko poszło po naszej myśli. Post bardzo przyjemnie sie czyta :)
OdpowiedzUsuńbeyourselfthreel.blogspot.com
z tym dążeniem różnie bywa
OdpowiedzUsuńooo... jaki słodki kot !! :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam na:
maggie-fashion-style.blogspot.com
Marzenia to nic innego, jak troszkę oddalone cele, drugie zdjęcie naprawdę dobre
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Madda
Dawniej bardziej ''bałam się marzeń'', teraz staram się za wszelką cenę do nich dążyć :)
OdpowiedzUsuńDla mnie marzenie to mój cel, zawsze dążę do ich spełnienia :)
OdpowiedzUsuńRóżnie jest z tymi marzeniami. Jedne się spełniają, a inne niestety nie, jedne zamieniam na inne, o innych marzę ciągle.
OdpowiedzUsuńOjeejku jejku, jaki słodki kotek, zakochałam się w Twych zdjęciach <3
OdpowiedzUsuńMyślę, że życie bez marzeń byłoby nudne, warto coś planować, a później to realizować:)
Uh dla mnie marzenia są priorytetem w życiu, stawiam to na pierwszym miejscu mimo wszystko, bo to marzenia kierują mną gdzie mam dalej dążyć. Gdybym się tym nie kierowała, to nie znalazłabym się tam gdzie chciałam. Dlatego warto marzyć, mimo wszystko:)
OdpowiedzUsuńMoje marzenia zawsze były wielkie i nie bałam się ich realizować. Zwykle przeradzam to w czyn w najmniej oczekiwanym dla siebie momencie. Życie jest pełne niespodzianek :-)
OdpowiedzUsuńNiedawno spełniłam moje największe marzenie i od tego momentu dążę do spełnienia kolejnych ;)
OdpowiedzUsuńZdjęcia Twoje? Świetnie są zrobione <3
OdpowiedzUsuńmam marzenia realne do spełnienia i nierealne, na które nie mam wpływu, jeśli coś mogę zmienić i osiągnąć cel to próbuję to robić :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że w każdym wieku można marzyć, ale po sobie mam wrażenie, że czym człowiek starszy tym te marzenia są realniejsze i możliwe do zrealizowania. Ważne jest, żeby dożyć do tego co się ustaliło i nie rozbić tzw. excuses. Wtedy wszytko będzie dobrze.
OdpowiedzUsuń