Hei. Chyba każda z nas lubi ładnie wyglądać. Jedne z nas nie wyjdą z domu bez makijażu, drugie malują się sporadycznie, od czasu do czasu, na ważniejsze okazje. A już na pewno znacie to uczucie, kiedy zaśpicie. Pewnie z boku wygląda to mniej więcej tak: szybkie, niezdarne wstanie z łóżka, rzucenie pościelą na bok. Bieg do łazienki zaspanej pandy po imprezie. Szybki prysznic... gdzie ta szczoteczka, włosy w nieładzie. Spoglądasz w lusterko i myślisz "czy to na pewno ja", nie masz czasu bierzesz kosmetyczkę, szybkie malowanie, niezdarny kok, do tego jeansy, koszulka, buty i gotowa. Ufff, znów się udało. Zdążyłaś. Brawo.
Ej, ale czy pomyślałaś skąd się wzięły te kosmetyki? Skąd masz ten świetny podkład, w idealnym kolorze czy te osypujące cienie, którymi starasz się wyblendować powiekę, tak jak te wszystkie youtuberki, ale wciąż Ci nie wychodzi!? A przecież na filmiku wydawało się takie proste... Dzisiaj poznasz historię niektórych z nich. Zapraszam do CZYTANIA DALEJ.

ŚREDNIOWIECZNE KARY ZA MAKIJAŻ?
Wydaję się to absurdalne, ale niestety tak się działo. Średniowieczne czasy były bardzo restrykcyjne, jeśli o makijaż chodzi. Choć to właśnie wtedy bardzo się rozwinęła ta dziedzina. Być może sprawdziła się tu idealna zasada "zakazany owoc lepiej smakuje". Kościół głosił, że nie można dbać o to, co przyziemne. Nie należy zwracać uwagi na to jak wyglądamy, lecz dbać o to, co człowiek ma w sercu.
W średniowiecznej Anglii przewodził purytanizm, który był bardzo restrykcyjny pod względem makijażowym. W XVII w. parlament zakazał używania środków upiększających, a za nieprzestrzeganie tego groziła nawet kara śmierci, a dokładniej oskarżenie o czary. A w 1770 r. w Anglii można było wziąć rozwód ze swoją wybranką, jeżeli ta wcześniej nosiła makijaż. Makijaż często był domeną wulgarności.
ABY BYĆ PIĘKNĄ, TRZEBA SWOJE PRZECIERPIEĆ
W dzisiejszych czasach mamy kosmetyki na wyciągniecie ręki, ale kiedyś kobiety stosowały bardzo niebezpieczne składniki by dobrze wyglądać. Stosowano rtęć, ołów, pijawki, płatki arszeniku. Dziś coś nie do pomyślenia, kiedyś było rutyną codziennej pielęgnacji.

USTA JAKO ŚMIERTELNY POCAŁUNEK
Wiecie, że szminka może mieć nawet
5000 lat!? Szminka sięga czasów Mezopotamii. A w grobach faraonów
znajdowano pastę zrobioną z mieszaniny ochry i tłuszczy roślinnych.
Malowanie ust było zarezerwowane dla wysoko urodzonych. Na skład szminki
zużywano jod i brom. Ze względu na tą trującą mieszankę powstało
stwierdzenie "pocałunku śmierci".
W antycznej Grecji na malowanie ust mogły sobie pozwolić tylko panie do towarzystwa oraz prostytutki, by nie mylić ich z "porządnymi" kobietami. Pascal Guerlain otworzył swój pierwszy sklep w 1824 r, jak podają źródła. W 1870 roku stworzył pierwszą na świecie szminkę w sztyfcie, jaką znamy do dziś. Nosiła nazwę "nie zapominaj o mnie". Składała się z barwnika, olejku rycynowego oraz wosku pszczelego. Pod koniec II wojny światowej stała się najczęściej używanym kosmetykiem wśród kobiet. Dziś znajdziemy ją w kosmetyczce każdej z nas.
W antycznej Grecji na malowanie ust mogły sobie pozwolić tylko panie do towarzystwa oraz prostytutki, by nie mylić ich z "porządnymi" kobietami. Pascal Guerlain otworzył swój pierwszy sklep w 1824 r, jak podają źródła. W 1870 roku stworzył pierwszą na świecie szminkę w sztyfcie, jaką znamy do dziś. Nosiła nazwę "nie zapominaj o mnie". Składała się z barwnika, olejku rycynowego oraz wosku pszczelego. Pod koniec II wojny światowej stała się najczęściej używanym kosmetykiem wśród kobiet. Dziś znajdziemy ją w kosmetyczce każdej z nas.
RZĘSY - TAKA PIĘKNA HISTORIA
Już w czasach starożytnych kobiety podkreślały swoje rzęsy poprzez ich barwienie. W Egipcie używano proszku antymonowego, który składał się z siarczanu, malachitu, ołowiu, sadzy i węgla drzewnego. Z filmów o Egipcjanach, na pewno kojarzycie te pomalowane oczy: czarna kreska aż po skronie. Greczynki i Rzymianki także przykładały do tego swoją uwagę. Poprzez wiele epok kanon piękna się zmieniał, nasilał się, słabł. Różnie to bywało. W 1860 roku Eugene Rimmel stworzył tusz do rzęs. Składał się on z sproszkowanego węgla i wody, wazeliny oraz zawierał specjalną (prostokątną) szczoteczkę. Tusz ten przypominał konsystencją raczej pomadę do brwi. Dziś Rimmel to kultowa marka, którą zna każda kobieta.
Chemik amerykańskiego pochodzenia, Tom Lyle Williams w tym samym czasie wpadł na ten sam pomysł. Jednak jego pobudki do stworzenia tego wynalazku były zupełnie inne niż Rimmela. Tom chciał pomóc swojej siostrze Meybeli, która była nieszczęśliwie zakochana. Wymyślił więc produkt, który przyciągnąłby do niej więcej mężczyzn. Stworzył więc tusz, który podkreślić miał jej spojrzenie, miał on taki sam skład jak poprzednika. Kosmetyk ten, stosowany przez siostrę chemika musiał zrobić niezłe wrażenie na jej wybranku, bo już po roku była szczęśliwą mężatką. W 1915 roku, Williams założył firmę Meybelline - nazwa ta pochodzi od imienia jego siostry i słowa vaseline. Polka żydowskiego pochodzenia stworzyła tusz do rzęs w formie rzadkiego kremu.
PODKŁAD JAKO PODSTAWA MAKIJAŻU DZISIEJSZEGO WIEKU
Podkład narodził się w latach 50-tych ubiegłego wieku. Produkt ten znalazł się na rynku przez polsko-żydowskiego producenta kosmetyków, który nazywał się - Max Factor, pewnie każda z Was kojarzy dobrze tą nazwę. Tak, też byłam zaskoczona tą informacją, kiedy pierwszy raz o tym przeczytałam. Podkład ukazał się na rynku kosmetycznym aby zniwelować "świecącą się skórę" na planie filmowym. Kosmetyk ten można wciąż dostać. Łączył w sobie: podkład w kremie i sypki puder. Jest to jeden z najlepiej sprzedających się kosmetyków na świecie.
Dowiedzieliście się czegoś nowego? Moim zdaniem to fajna lekcja historii.
Pozdrawiam.
Dowiedzieliście się czegoś nowego? Moim zdaniem to fajna lekcja historii.
Pozdrawiam.
O historii szminki i tuszu gdzieś już czytałam,ale przeszłością podkładów ngdy się nie zajmowałam...
OdpowiedzUsuńxoxo
L. (http://slowotok-laury.blogspot.com/)
Ciekawy post:) nie wiedziałam, że w średniowieczu za makijaż groziła kara śmierci:)
OdpowiedzUsuńŚwietne ciekawostki historyczne, lubię być w ten sposób zaskakiwana :-)
OdpowiedzUsuńCieszę się, samą siebie nawet zaskoczyłam :D
UsuńO tym, że tusz Rimmel początkowo przypominał pomadę do brwi - nie wiedziałam.. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie,
Karolina [blog]
nigdy o tym nie słyszałam ;) bardzo ciekawe ;*
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko xkroljulianx
Świetny post, dowiedziałam się tylu, ciekawych rzeczy! :)
OdpowiedzUsuńZnane, światowe marki to tak na prawdę nazwiska i imiona stworzycieli kosmetyków - niezła ciekawostka.
Zapraszam do obserwacji.
Pozdrawiam!
lublins.blogspot.com
Miło dowiedzieć się czegoś nowego :)
OdpowiedzUsuńleldiner.blogspot.com
Się sporo pozmieniało przez te wszystkie lata :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny, oryginalny post. Szczerze powiem, że jeszcze nigdzie na coś takiego nie trafiłam, a wędruję po wielu typowo urodowych blogach :)
Cieszę się, że tak to odbierasz. Ja też przez tyle lat blogowania nie wpadłam nigdy na taki pomysł, a tu proszę :D
Usuńpodoba mi się taka ilość nowych wiadomości. ;) kiedyś sporo na ten temat czytałam (bo i też bardzo się historią interesuję), ale już mi ta wiedza uleciała, więc fajnie ją odświeżyć. dzięki! ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie.
Nawet nie wiedziałam, że kosmetyki mają taką bogatą historię.
OdpowiedzUsuńOj mają, mają. To tylko garstka informacji :D
UsuńBardzo fajny temat na post! Jestem pod wrażeniem. :) Przyznam, że czytałam z zaciekawieniem, bo nie miałam pojęcia, że historia kosmetyków sięga aż po czasy starożytne.
OdpowiedzUsuńMÓJ BLOG (klik)
Miło mi to czytać :D
UsuńAle ciekawy post, serio. Nigdy nie zagłębiałam się w ten temat :)
OdpowiedzUsuńWięcej takich! ♥
Bardzo ciekawy post! Bardzo dobrze mi się to czytało. Nigdy bym nie sądziła, że za makijaż mogła grozić kara śmierci. Dołączam do grona obserwatorów :>
OdpowiedzUsuńnataliusz.pl
Świetny post! Nie miałam pojęcia o takiej historii, bardzo fajnie było się czegoś nowego dowiedzieć.
OdpowiedzUsuńFajne ciekawostki :) o niektórych już wiedziałam. Nie wiedziałam jednak, że szminka może mieć tyle lat.
OdpowiedzUsuńZapraszam ponownie do mnie ;) nowy post
www.lamia-riae.blogspot.com
Bardzo ciekawy post!
OdpowiedzUsuńO rany! Rewelacyjna sprawa z tym postem! Szczerze mówiąc dla mnie wszystko jest nowoscią. Nigdy się nie interesowałam historią kosmetyków.
OdpowiedzUsuńWielki plus dla Ciebie za pomysł ;)
Kurcze! O większości z tych informacji nie wiedziałam :D Jak dobrze się czegoś dowiedzieć... :D
OdpowiedzUsuńWiesz że nie znałam tych historii. Ciekawe i chętnie bym poczytała jeszcze więcej.
OdpowiedzUsuńFajny pomysł na wpis :)
OdpowiedzUsuńMÓJ BLOG
informacje o szminkach są bardzo ciekawe, nie miałam pojęcia , że tylko szlachcianki je malowały
OdpowiedzUsuńoj tak ! dowiedziałam się wiele ! świetny wpis !:D
OdpowiedzUsuńinfinita-fashion.blogspot.com/
O tych średniowiecznych karach za make up słyszałam a o całej reszcie nie☺
OdpowiedzUsuńFajny ciekawy post
woo, nie mialam pojecia o tych wszystkich ciekawostkach :o jedyne czego wczesniej bylam swiadoma, to o stosunku ludzi w sredniowieczu wobec kobiet pomalowanych ;)
OdpowiedzUsuńnowy post! co powiesz na wspólną obserwację? ja już i to z ogromną chęcią;) https://justemsi.blogspot.com/2017/07/everybody-should-be-feminist.html
Ciekawe informacje ;) Większość znałam, ale kilka mnie zaskoczyło ;) Na przykład pochodzenie nazwy Maybelline :D Historia pomadek również jest intrygująca i warta poznania ;)
OdpowiedzUsuńO jeny, pijawki masakra :D. Super post!
OdpowiedzUsuńZapraszam :)
ania-ania3.blogspot.com
Łał,bardzo ciekawy post,nie wiedziałam wcześniej o żadnej z tych rzeczy którą opisałaś!:)
OdpowiedzUsuńchemiczna-pilotka.blogspot.com
Szminki to coś z czym się nie rozstaję! :)
OdpowiedzUsuńCiekawy post, jeszcze takiego nie spotkałam.
Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie!
spiked-soul.blogspot.com
POLUB SPIKED SOUL NA FACEBOOKU
Elwira Charmuszko
Ojej nie sądziłam, że kosmetyki mają aż tak bogatą historię i że... były zakazane! No nieźle! :O
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)
Bardzo ciekawy post, czytałam go z ogromnym zaciekawieniem <3
OdpowiedzUsuńUśmiech dla Ciebie i miłego dnia! :)
Zapraszam do mnie
To co działo się w średniowieczu to po prostu paranoja ;) świetny post ;)
OdpowiedzUsuńNie lubie historii i nigdy jej nie lubiłam, ale tego typu wpisy mogłabym czytać non stop :) Podobnie było ze zmianą w modzie fryzur. Najpierw były modne takie, potem takie, potem włosy i fryzury zakrywane kapeluszami a teraz każdy robi co mu się podoba :D
OdpowiedzUsuńCiekawe rzeczy, nie wiedziałam wcześniej ;) obserwuje ;)
OdpowiedzUsuń